An error occured during parsing XML data. Please try again.
Tour2 PDF Drukuj Email

Przedstawiamy program wycieczki po terenie Austrii, Włoch, Szwajcarii i Niemiec. Wyprawa adresowana jest przede wszystkim do motocyklistów, którzy lubią dni obfitujące w kilometry i przyprawiające o zawrot głowy trasy widokowe. W programie przwidziane są dwa dni w Szwajcarii, odwiedzimy znane w kręgach motocyklistów słynne alpejskie trasy widokowe, jak np. Großglockner i zrobimy krótki wypad do Bawarii.

 

1. Dzień: Przyjazd i serdeczne Herzlich Wilkommen...

Po przyjeździe i zakwaterowaniu wszyscy będą mieli do kolacji nieco wolnego czasu, by odpocząć lub przejść się po okolicy. Po kolacji omówimy program wycieczki, poznamy się wzajemnie.

 

2. Dzień: Rozgrzewka, oswojenie się z serpentynami - no i jeszcze parę dobrych rad!

Pierwszego dnia naszej wycieczki ruszymy na podbój serii serpentyn o długości 107 kilometrów. Wielu pomyśli teraz "i po to jechałem taki kawał, żeby zaraz pierwszego dnia pokonywać trasę długości Warszawa-Łódź?!” Tak! O ile droga tego dnia nie będzie obfitowała w kilometry, o tyle urozmaicą ją winkle i stromizny sięgające 12-19%. To doskonała trasa, byś zdobył doświadczenie i poczuł smak serpentyn. Ten dzień jest tak samo ważny dla Ciebie, jak i dla mnie.

Pierwszego dnia przejedziemy się po zakręconych serpentynach "Zillertaler Höhenstraße", z których otwiera się fantastyczny widok na Alpy, a jednocześnie jest to świetna rozgrzewka przed kolejnymi wyprawami. Zostawiwszy za sobą ostre, strome zakręty trasy widokowej dojeżdżamy do tamy Ginzling. (Zaskakująca budowla w wielu z nas na pewno wzbudzi refleksję na temat, czego może dokonać człowiek siłą mięśni.) Następnie odwiedzimy ponad stuletnią knajpę górską, gdzie już będzie na nas czekać podany na drewnianych talerzach podwieczorek (wyłącznie produkty domowej roboty). Kolację zaś zjemy w znajdującym się naprzeciwko naszych apartamentów hotelu. Naturalnie, nic nie stoi na przeszkodzie, by po posiłku porozmawiać jeszcze chwilę, choćby na tarasie.

 

3. dzień: Dwudniowa wyprawa po serpentynach Austrii, Włoch i Szwajcarii. Część 1.

Kolejnym punktem programu jest dłuższa, dwudniowa trasa. Czekają nas dni pełne wrażeń. Planujemy wyjazd wcześnie rano. Przed nami serpentyny Austrii i Włoch. Zostawiwszy za sobą Zillertal, pomkniemy przez Innsbruck i przełęcz Brenner aż do Sterzing. Na myśl o odcinku Jaufenpass między Sterzing i Merano starym wyjadaczom śmieją się oczy, ponieważ oprócz cudownych krajobrazów, droga ta pozwala rozwinąć skrzydła prędkości. Minąwszy Merano, jedziemy w kierunku południowym przez Gamenpass do słynnego włoskiego regionu narciarskiego, bajkowej krainy Passo del Tonale. Trasa widokowa Tonale to naprawdę nowoczesna, szeroka serpentyna, jednak nie zaszkodzi od czasu do czasu zerknąć na licznik, żeby za bardzo nie rozpędzić się na szerokich prostych i zakręcających długim łukiem winklach. Dalej wspinamy się przez Bormio na najwyższy i ostatni w dniu dzisiejszym szczyt - Stilfser Joch 2757. Zachwycająca panorama poprowadzi nas stamtąd do Latsch, gdzie przenocujemy i doświadczymy gościnności górskiej gospody (czekają nas takie specjały, jak golonka, boczek, kurczak oraz inne lokalne specjały). Po kolacji będziemy mieć jeszcze czas na pogawędkę, omówimy dzisiejszą przygodę i, naturalnie, przygotujemy się na jutrzejszą wyprawę do Szwajcarii.

 

4. dzień: Dwudniowa wyprawa po serpentynach Austrii, Włoch i Szwajcarii. Część 2.

Tego dnia odwiedzimy trasy widokowe Szwajcarii. Pojedziemy przez Schludrens, serpentynami Umberailpass aż do Bormio, o które wczoraj tylko zahaczyliśmy, jadąc z zupełnie innej strony. Trzeba wiedzieć, że ta włoska kraina to prawdziwy raj dla narciarzy, a w jednej ze stacji organizowane są międzynarodowe zawody w narciarstwie alpejskim. Zostawiwszy za sobą Bormio, przybywamy, przez serpentyny Foscagno i Livigno, do Szwajcarii. Livigno leży w strefie bezcłowej i po korzystnych cenach możemy kupić tutaj różne wartościowe przedmioty: zegarek, aparat, kamerę, telefon komórkowy itp. Po krótkim zwiedzaniu i zakupach ruszymy dalej w trasę. Prowadzić nas będą dwa szlaki widokowe, które zapewnią nam tyle samo przepięknych widoków, co zakrętów. W St. Moritz zrobimy przerwę na zasłużony obiad, wtedy też będzie około 1,5 godziny czasu wolnego, choćby na zwiedzanie. Pomachamy na pożegnanie St. Moritz i ruszymy w stronę Austrii. Trasą Zerenz - Landek - Innsbruck powrócimy do starego dobrego Zillertal.

 

5. Dzień: Großglockner - Biały olbrzym

Piątego dnia odwiedzimy trasę widokową, która w kręgach motocyklistów uchodzi za prawdziwe wyzwanie, nie jest to nic innego, jak pełna nawet latem przykrytych śniegiem szczytów Großglockner Alpenstrasse. Jeszcze zanim dotrzemy do najwyższego punktu naszej trasy, trzeba będzie stawić czoła paru osobliwościom i wielu kilometrom. Wyprawę zaczniemy od Gerlos Alepnstrasse, drogi o nachyleniu 12%, której niekończące się zakręty doprowadzą nas do wodospadu Krimml. Tam naturalnie nastąpi krótka przewa. „Mokre przeżycia gwarantowane". Po odpoczynku ocierając się o Mittersill poruszamy się w stronę tunelu łączącego Tyrol z Tyrolem Wschodnim (Felbetauern Tunel 5,5 km). Z chłodnego, wilgotnego tunelu wyjeżdżamy na podbój już od dawna oczekiwanej trasy widokowej Großglockner do Wschodniego Tyrolu. Trasa o długości 48 kilometrów obfituje w zakręty oraz zmiany wysokości i wywozi nas na ponad 2500 metrów nad poziomem morza. Jadąc dalej odwiedzimy okolicę jednego z najsłynniejszych jezior. W Zell am See naprawdę można sobie zedrzeć opony. Niestety pora opuścić już bajeczną okolicę i zahaczając o Kitzbühel oraz Wörgl udać się do bazy w dolinie rzeki Ziller. I tym razem naszej drodze towarzyszą niezapomniane widoki.

 

6. dzień: Na zakończenie wycieczka w Alpy Austriackie i Niemieckie - Impreza pożegnalna.

Wycieczka dobiega końca. Ostatniego dnia planujemy spokojną, półdniową wyprawę na podbój okolicy Achensee i Tegernsee. Długi, pełen zakrętów odcinek niedaleko Achensee zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagających. Piękno tutejszej natury powala na kolana i jest świetnym uzupełnieniem idealnej trasy motocyklowej. Zostawiwszy jezioro w tyle, przekraczamy dawną niemiecko-austriacką granicę i jeszcze przez parę kilometrów kontynuujemy naszą podróż po Niemczech , a potem wracamy w stare dobre Austriackie Alpy, gdzie doświadczamy tyrolskiej gościnności. Obiad czeka na nas w Hinterriss - lokalne smakołyki rozpieszczą nasze podniebienia, a alpejska panorama zapewni rozkosz oczom. „To jedna z moich ulubionych tras.” Po obfitym obiedzie ruszymy w stronę Tegernsee i, o ile czas pozwoli, będzie tam szansa zażyć kąpieli w jeziorze. Droga powrotna prowadzi przez Kufstein i Wörgl. Tego wieczoru kolacji nie zjemy w hotelu, ale w prawdziwej amerykańskiej wiosce w stylu Country, gdzie naszą wycieczkę zakończymy imprezą z Grillem i Western Show. Serdecznie zapraszamy!

Do zobaczenia na trasie!

 

Cena oferowanej sześciodniowej wycieczki zawiera:

· 6 noclegów z wyżywieniem (śniadanie obiadokolacja)
· Drink powitalny
· 1 × tyrolski podwieczorek na drewnianym talerzu
· 1 × nastrojowa kolacja w tyrolskiej, górskiej gospodzie
· 1 × imprezę na zakończenie wycieczki, połączoną z grillem
· Przewodnika w języku polskim
· Video z wycieczki
· Mapy

Z własnej kieszeni:

· Wydatki osobiste, np. benzyna, bilety wstępu, opłaty za parking i korzystanie z dróg
· Ubezpieczenie

Wycieczka jest organizowana o ile zgłosi się co najmniej 7 uczestników!

· Udział w wycieczce na własną odpowiedzialność! Nie odpowiadamy za obrażenia cielesne oraz uszkodzenia bagażu!
· Istnieje możliwość udziału na wypożyczonych motorach.
Jeżeli chciałbyś zawojować Alpy na własnym motorze, a nie chcesz odbywać długiej podróży na motorze, znajdzie się na to rada. Bezpośredni transport motocyklu z Polski!!!

 

Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się o ceny lub masz inne pytania w sprawie wycieczek napisz @-maila na nasz adres, a postaramy się odpowiedzieć najszybciej, jak tylko będzie to możliwe.

 
Reklama
Reklama